Perfumy
Ale tak latwo z nim nie ma. Mam wrazenie, ze ten zapach z nazwy bardzo niewinny w zasadzie powinien nazywac sie Demon, bo wiecej w nim zadziornosci, ogromnego ciepla, slodyczy, zbyt mocno zwraca na siebie uwage. Jego oblicze jest zbyt sexowne i zbyt wyzywajace, przy tym zero niewinnosci. Anielski jest jedynie kolor opakowania, zimny blekit, wedlug mnie zupelnie nie pasujacy do zawartosci, jest raczej jej przeciwnoscia. Smutne jest to, ze co druga kobieta go uzywajaca pachnie jego podrobka, ktora nawet w 10% nie jest w stanie ukazac piekna, innosci i wyjatkowosci tego zapachu.
Szczerze mowiac, kiedy pierwszy raz zobaczylam Princess, a raczej jej butelke, bo zapachu jeszcze nie znalam, wiedzialam ze musi byc moja. Nie wazne juz bylo czy zapach mi sie spodoba czy nie, butelka mnie zwyczajnie zauroczyla. Nie da sie ukryc, ze jest dziecieca, przeslodzona, moge przyznac, ze nawet lekko infantylna, ale dla mnie bez wzgledu na to wszystko poprostu cudna. Warto tez zaznaczyc, ze pod korona znajduje sie piersionek, co wydaje mi sie bardzo fajnym pomyslem, ktory dodatkowo zwraca uwage na te perfumy. Pozniej przyszedl czas na poznanie zapachu...
Blue Label Silver Collector (limitowana wersja butelki) to tradycyjny dla stylu Givenchy zapach będący hołdem dla nowoczesnego mężczyzny. Energetyczny i bardzo wyrafinowany aromat zawierający woń drzewa cytrusowego połączoną z nutami wodnymi i powietrznymi. Chłodny, dynamiczny i zmysłowy. Nowy, ale jednocześnie nie zrywający z tradycją, zapach dla aktywnych mężczyzn. Zmysłowości dodają ostre przyprawy.Elegancki i dynamiczny. Flakon został ubrany w błękit - kolor wolności i przygody. Blue Label jest bardziej świeży i więcej w nim dynamiki. Wciąż elegancki, ale z buntowniczym akcentem. Na dzień. dieta dobra-dieta dieta-surowa-dla-zdrowia olsztyn tanie-pozycjonowanie Grubaska przyjemna racjonalnie krzyczy smaczne przekonania.