Czasopisma
Teraz są Kaczyńscy. Trudno, przyszła kolej na nich. My nie jesteśmy telewizją rządową. Jesteśmy telewizją czasopisma naszych widzów. A to, że się to nie podoba politykom, to, że muszą się pilnować… Nie wspomnę już o tym, że jednego dnia mówią A, a drugiego B i już zapomnieli, że mówili A. Jeśli polityk twierdzi, że białe jest czarne, to my nie będziemy udawać, że białe jest czarne. Białe jest białe, a czarne jest czarne! W przeciwieństwie do tego, co powiedział Jarosław Kaczyński w swoim expose: "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne!" I mam czasami takie wrażenie, że PiS się tak zachowuje: nikt ich nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne! K.
W związku z tym, jeśli dodamy do tego pewną klamrę, czyli dzieciństwo, tym razem moje, w którym śpiewałem piosenkę "Niepewność" do rówieśnicy w wieku niepodstawowym - oczywiście ja również byłem w wieku już niepodstawowym, żebyście państwo tego źle nie odebrali - i śpiewałem na kolonii letniej tę piosenkę Marka Grechuty pod drzwiami pokoju kolonijnego robiąc niezły obciach Wandzie, która nie chciała Niemca i przy okazji uciekała przede mną możemy powiedzieć, że jakoś to życie i pewne historie zbiegają się gdzieś.
Ale przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza. Jest internet i uważam, że jest on wartością samą w sobie. Jednak trzeba zagospodarować internet. Mi też chodzi po głowie, że trzeba coś zrobić. Nasza stacja próbuje, powstał TVN24.pl. Uważam, że internet, w połączeniu z telewizją stworzy nowe medium. To będzie może jakiś dziennik internetowy. Nie wiem, czy to będzie internet w takiej formie, jaką my dzisiaj znamy, ale według mnie połączenie właśnie telewizji i internetu, czyli słowa pisanego z obrazem i dźwiękiem, to jest przyszłość. Atrakcje turystyczne w Pieninach pielÄgnacja paznokci Grubaska przyjemna racjonalnie krzyczy smaczne przekonania.